1413269749424~2

Jak żyć?!

Od soboty trochę nie wiem jak żyć. Zwycięstwo polskiej reprezentacji nad Niemcami – ostatni bastion wiary w logikę, ład, harmonię i porządek wszechświata – padł i zdechł pokonany przez absurd totalny. Absurd na poziomie kradnącego łubin Dennisa Moora. Bo jak inaczej nazwać zwycięstwo nad mistrzami świata? Z tak słabymi statystykami,…

2014

Pożyczenia na rok nowy

Obudziwszy się dziś w 2014 roku, po śnie w którym Marit Bjoergen znów nie wygrała Tour de Ski, w przypływie niezrozumiałego rozradowania pomyślałam – „Ależ ten rok może być piękny!”. Chwile po tym zaczęłam swoje myśli analizować. Czy aby na pewno może, czy może raczej nie będzie, a jeśli tak,…

chu***o ale stabilnie

Jest chu***o, ale stabilnie

Polski futbol jest chyba stożkowaty. Największe ma dno – że pozwolę sobie sparafrazować Stanisława Jerzego Leca. I niekoniecznie wyrażając sąd tak stanowczy i pesymistyczny, mam na myśli sam fakt piątkowej porażki ze Słowacją. Ta mnie nie dziwi – jest przecież chu***o, ale stabilnie. Po tym zacytowanym dnie, poza zwyczajnie przeciętnymi…

Wiewiórka

„Ni mnie zieje, ni mnie grzębi”

Kilka ostatnich tygodni opinią publiczną wstrząsnęła seria nic nie znaczących zdarzeń. Najpierw Polacy przegrali w meczu „o wszystko” z Ukrainą, a następnie zrobili to co robią zawsze – przegrali z Anglikami w miejscu, o którym nikt doprawdy nie chce już więcej słuchać. Po tych dwóch dotkliwych, acz zasłużonych porażkach z…

Piłkarz

Quasimodo Erectus

Mecze towarzyskie to spotkania, w którym wygrać i przegrać może każdy. Nie dlatego, że są ważne, ale dlatego, że ważne nie są. I prawdopodobnie w tym należy upatrywać przyczyn wczorajszego zwycięstwa polskiej reprezentacji nad Danią. Mecz kontrolny przed wrześniowymi eliminacjami Mistrzostw Świata miał udowodnić, że polska reprezentacja potrafi mobilizować się…

Zdegustowana Kenia

Koniecpolski, nie Stanisław

Jeśli obrazy warte są tysiąc słów, ten wart jest tysiąc pięćset sto dziewięćset

fot. własne (bo złe)

Piknik bez wiszącej skały

Piłkarska reprezentacja Polski po raz 20 w historii zawitała wczoraj w Krakowie. Wybór z jednej strony zaskakujący – nie często biało-czerwoni tam bowiem goszczą, być może dlatego, że krakowskie stadiony raczej nie gwarantują tłumów nieprzebranych i wielkich zysków dla Związku. Z drugiej jednak, staje się nie tyle oczywisty, co zrozumiały,…

smutny robert

Apologia Piłkarzy Polskich

W 336 r p.n.e. ateński demokrata Ktezyfont złożył wniosek o nagrodzenie honorowym wieńcem  Demostenesa – jednego z najwybitniejszych greckich mówców oraz polityka wszelkimi siłami starającego się zwrócić uwagę Ateńczyków na północ, gdzie potężne państwo Filipa zagrażało politycznemu bytowi Hellady. Jego propozycja, z wielu względów proceduralnych wybitnie kontrowersyjna, spotkała się ze…

roulette-wheel-with-16-shot-glasses-for-drinking-game

Ciężka jak z Waty Pijacka Gra Piłkarska

Przyszła wiosna. Jakkolwiek fałszywie to zdanie brzmi w kontekście jawnie bezczelnego i pozbawionego poczucia czasu śniegu, oznak końca zimy mamy znacznie więcej, niż jej obecności – skoczkowie narciarscy męczą się na wietrznej Letalnicy, Justyna Kowalczyk wkrótce zawita w domu z nowym zestawem kryształów, a na Stadionie Narodowym wyrosła trawa. Trawa…

szpaki

Dziewięćdziesiąt minut zmarnowania

Planowałam dziś napisać tekst wniosły, pełen epitetów, metafor oraz porównań zgoła homeryckich. Chciałam pisać o pięknej, polsko-irlandzkiej przyjaźni, grze oddającej waleczne charaktery, może nie przesadnie utalentowanych, ale pełnych werwy Irlandczyków oraz wspaniałych akcjach dwóch boków Trójkąta Dortmundzkiego. Miały być emocje, choć towarzyskie to realne. Miał być show. Oczami wyobraźni widziałam…

słoń

Słoń i pszczoła

Niechaj się nigdy słaby na mocnych nie dąsa. Zaufana w tym pszczoła, że dotkliwie kąsa, Widząc, iż słoń ogromny na łące się pasie, A na nią nie uważa, choć przybliżyła się, Chciała go za to skarać. Gdy kąsać poczęła, Cóż się stało? Słoń nie czuł, a pszczoła zginęła. Bajka Ignacego…

staw skokowy

Poczekalnia futbolowego nieszczęścia

Złe wiadomości nie muszą chodzić parami, żeby być zwiastunami wielkich nieszczęść. W niedzielę okazało się, że z szeregów dwóch najbardziej polskich formacji świata, czyli reprezentacji naszego kraju oraz Borussi Dortmund,  wypadł MVP ostatnich tygodni- Błaszczykowski Jakub. Kuba w najgłupszych z możliwych, wręcz slapstickowych okolicznościach naderwał więzozrost stawu skokowego. Pauzowanie przez…


  • RSS
  • Twitter
  • Facebook