futbol

Nic w przyrodzie nie ginie

Ostatnie dwa dnia były dla polskiego futbolowego półswiatka szczególnie istotne. Legia grała o prestiż, punkty i pieniądze. Wisła grała o wszystko. Atmosfera, styl i wyniki zmuszają do przemyśleń fizyczno- filozoficznych. – Legia, choć zaczęła całkiem obiecująco, z każdą minuty obnażała brutalnie swoje liczne braki, z charakterem na czele. Nieliczne bezsilne…

gdymiciebie

Gdy mi Ciebie zabraknie, gdy zabraknie mi Ciebie…

Chyba niewielu zdziwiła informacja ze stajni nowego- starego zespołu Lotus- Renault, dotycząca zatrudnienia byłego mistrza świata Kimiego Raikkonena. Wiara w idylliczne scenariusze w których producent wyścigówki F1 z budżetem rzędu 200 mln euro, stawiającej sobie wysokie cele, będzie dalej zainteresowane posiadaniem kierowców miernych, tylko po to aby ocalić miejsce dla…

bruce

Au- revoir Bruce*

Hokej zaczęłam obserwować z miłości. Teraz z miłością go oglądam.  Ta druga miłość, to uczucie do najczystszego w swojej postaci pierwiastka męskości. Mówię o fenomenie, który zmuszał mężczyzn pierwotnych, jak uczą nas filmy okresu przedszkolnego, do rozbijania głów dinozaurom (najlepiej najeżoną kolcami maczugą) oraz zaciągania kobiet do jaskiń. Koniecznie za…

DLOKR

Zima, zima, zima…

Stało się. Przyszła zima. Pierwsza zima bez niedzielnego rosołu z Adamem Małyszem. Cały wietrzny weekend w Kuusamo, liczyliśmy pełni nadziei, że kiedy wreszcie będzie można skakać i Adama zobaczymy na skoczni. Pewnie nie tylko ja, we wstydliwych zakamarkach swojego jestestwa, miałam nadzieję, że tak na prawdę Małysz tylko żartował, że…

czarny

Zły to czwartek

O dzisiejszym meczu Polska- Iran mam do powiedzenia tyle:

bohdan

„Więcej treści, a mniej sztuki”

Bohdan Tomaszewski jest legendą dziennikarstwa sportowego. Jego przeciągłe samogłoski oraz miękkie spółgłoski znają wszyscy miłośnicy tenisa, widzowie Polsatu Sport, Telewizji Polskiej, słuchacze Polskiego Radia oraz współpowstańcy z 1944 roku. Trudno mówić o nim źle, byłoby to nieeleganckie i niesportowe, bardzo nie w stylu Pana Bohdana. Prymitywny, współcześnie legendarny cios poniżej…

Potrójny polski blok

Siatkówka mojego życia

Nie mogłabym wybrać innej dyscypliny na historyczny początek bloga, niż sport od którego liczę też historię mojego szaleństwa.

Wg. Słownika PWN szaleństwo to:

1. postępowanie wykraczające poza przeciętne normy, zwyczaje

2. stan psychiczny człowieka niepanującego nad sobą

3. choroba umysłowa

4. hulanka, zabawa

Oglądając sport rzadko nad sobą panuję, ponad przyjętą normę krzyczę, piszczę, niekiedy kopię bądź rzucam rzeczami. Inne ulegają destrukcji z przyczyn zbliżonych do psychokinetycznych.

Ale tak naprawdę najbardziej to się bawię. Najlepiej właśnie na siatkówce.

To przez siatkówkę po raz pierwszy płakałam z powody porażki i to siatkówka doprowadzała mnie, doprowadza i doprowadzać będzie do stanu którego określić można tylko w terminologii kardiologicznej. Dziś znów niebezpiecznie zbliżyłam się do stanu przedzawałowego.

start

Na dobry początek

Kobiet nikt nie pyta o sport. Niby to nie ma sensu, bo nie mają swojego zdania tylko powtarzają to co słyszą od ojca, brata czy partnera, niby nie wiedzą na czym polega spalony, bo to przecież taka wiedza magiczna, którą posiąść mogą  tylko właściciele członka. Ja wiem co to offside,…


  • RSS
  • Twitter
  • Facebook