<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Ciężki jak z waty</title>
	<atom:link href="http://ciezki-jak-z-waty.blog.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ciezki-jak-z-waty.blog.pl</link>
	<description>blog dziewczyny, co sport lubi</description>
	<lastBuildDate>Sun, 20 May 2012 13:49:42 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3</generator>
		<item>
		<title>Peter Schmeichel, piwo i futbol</title>
		<link>http://ciezki-jak-z-waty.blog.pl/2012/05/17/peter-schmeichel-piwo-i-futbol/</link>
		<comments>http://ciezki-jak-z-waty.blog.pl/2012/05/17/peter-schmeichel-piwo-i-futbol/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 May 2012 19:17:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kaja.g</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nogi]]></category>
		<category><![CDATA[Euro2012]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Lewandowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ciezki-jak-z-waty.blog.pl/?p=850</guid>
		<description><![CDATA[
<div data-gt="http://www.blog.pl/blog-ciezki-jak-z-waty_blog_pl/2012/05/17/peter-schmeichel-piwo-i-futbol/" data-title="Peter Schmeichel, piwo i futbol" style="display: none" class="postBlogOnetInfo postBlogOnetInfoLong_850_9307"></div>
<div data-gt="http://www.blog.pl/blog-ciezki-jak-z-waty_blog_pl/2012/05/17/peter-schmeichel-piwo-i-futbol/" data-title="Peter Schmeichel, piwo i futbol" style="display: none" class="postBlogOnetInfo postBlogOnetInfoLong_850_9307"></div><div data-gt="http://www.blog.pl/blog-ciezki-jak-z-waty_blog_pl/2012/05/17/peter-schmeichel-piwo-i-futbol/" data-title="Peter Schmeichel, piwo i futbol" style="display: none" class="postBlogOnetInfo postBlogOnetInfoLong_850_9307"></div>Peter Schmeichel, człowiek- bóg, piłkarz- instytucja, najwybitniejszy bramkarz według niezliczonych opinii ważkich i mało ważnych, legenda Manchesteru United  oraz najwaleczniejszy wśród walecznych duńskich wikingów, ma wszystko. Niepoliczalny talent. Gigantyczne umiejętności wypracowane na rodzimych oraz angielskich boiskach. A także to mitologiczne „coś”, ujęte w każdej futbolowej klechdzie, to „coś” co odróżnia wybitnego sportowca od zwykłego śmiertelnika. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<div data-gt="http://www.blog.pl/blog-ciezki-jak-z-waty_blog_pl/2012/05/17/peter-schmeichel-piwo-i-futbol/" data-title="Peter Schmeichel, piwo i futbol" style="display: none" class="postBlogOnetInfo postBlogOnetInfoLong_850_9307"></div><p style="text-align: justify"><a href="http://ciezki-jak-z-waty.blog.pl/files/2012/05/kcer20120516-5036.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-852" src="http://ciezki-jak-z-waty.blog.pl/files/2012/05/kcer20120516-5036-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a>Peter Schmeichel, człowiek- bóg, piłkarz- instytucja, najwybitniejszy bramkarz według niezliczonych opinii ważkich i mało ważnych, legenda Manchesteru United  oraz najwaleczniejszy wśród walecznych duńskich wikingów, ma wszystko. Niepoliczalny talent. Gigantyczne umiejętności wypracowane na rodzimych oraz angielskich boiskach. A także to mitologiczne „coś”, ujęte w każdej futbolowej klechdzie, to „coś” co odróżnia wybitnego sportowca od zwykłego śmiertelnika.</p>
<p style="text-align: justify">Być jak Peter Schmeichel wydaje się więc czymś pobijającym na głowę bycie Johnem Malkovichem, czy nawet pająkiem z rodziny skakunowatych, które w swoim gronie mają przecież jedno z mądrzejszych zwierząt świata- <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Portia_%28spider%29" target="_blank">Portię Labiatę</a>. Będąc Peterem Schmeichelem jest się bowiem posiadaczem nie tylko stosu zaszczytów, tytułów, pucharów oraz wyróżnień, a także prawdopodobnie najlepszej pracy świata.</p>
<p style="text-align: justify">Ten emerytowany piłkarz oraz miłośnik golfa, jest bowiem ambasadorem Carlsberga na UEFA Euro 2012. Choć promocja rodzimej firmy piwowarskiej wiąże się nie tyle z zaszczytami dyplomatycznymi, co z uczestnictwem w imprezach towarzyszących Mistrzostwom Europy, to picie piwa i rozmawianie o futbolu zdaje się być najlepszą fuchą pod słońcem. Jak bardzo- miałam okazję przekonać się wczoraj podczas jednego ze spotkań organizowanych przez Carlsberga.</p>
<p style="text-align: justify">Schmeichel, obdarzony zgoła brytyjskim poczuciem humoru, odwiedził jeden z warszawskich barów po to, aby podzielić się swoimi opiniami na temat zbliżających się mistrzostw. Nie bez kozery ocenił szanse poszczególnych drużyn na sukces podczas Euro:</p>
<blockquote>
<p style="text-align: justify"><strong>POLSKA</strong>- Wyjście z grupy, nie oszukujmy się, będzie bardzo trudne. Na papierze reprezentacja Polski jest przecież najsłabsza na tej imprezie. Nie można jednak ignorować faktu, iż gracie u siebie, przy swojej publiczności i na swoich boiskach. To może pomóc, pod warunkiem, że cała drużyna skupi się na wspólnym celu. Znajdzie swój rytm, wykorzysta wszystkie okazje i przede wszystkim wygra pierwszy mecz. Bo on jest kluczowy w takich imprezach. Przegrana oznaczać będzie rosnącą presję i napięcie, a rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść w takiej atmosferze to sprawa ekstremalnie skomplikowana. Szczególnie gdy się gra przeciw Rosji, która ma obecnie najlepszą drużynę od ponad 20 lat.</p>
<p style="text-align: justify"><strong>NIEMCY</strong>- Moim zdaniem tym razem to oni wygrają mistrzostwo. To drużyna składająca się z wielu piłkarzy będących najwybitniejszymi na swoich pozycjach. Fantastyczny środek pola to absolutnie najsilniejszej formacja tego turnieju. Do tego wszystkiego mają Mario Gomeza, genialnego strzelca w życiowej formie.</p>
<p style="text-align: justify"><strong>HISZPANIA</strong>- To zawsze mocna drużyna, ale po ostatnich meczach FC Barcelony i Realu Madryt w Lidze Mistrzów widać jak hiszpańscy zawodnicy są wyeksploatowani. Tak długa liga, połączona z rozgrywkami europejskimi nie sprzyja i może poważnie osłabić, mimo iż Hiszpania ma pewnie czterdziestu piłkarzy z umiejętnościami pozwalającymi na powołanie do kadry.</p>
<p style="text-align: justify"><strong>DANIA</strong>- Bardzo chciałbym, aby odnieśli sukces, ale największą słabością tej reprezentacji jest krótka ławka. Christian Eriksen, zbierający fantastyczne za grę dla Ajaxu Amsterdam, to wciąż młody chłopak. Wierzę, że na Euro będzie strzelał, niestety brak mu zmiennika. A w grupie B zmierzymy się z reprezentacjami którym trzeba strzelać bramki.</p>
<p style="text-align: justify"><strong>UKRAINA</strong>- może być największą niespodzianką tego turnieju. Przecież grają u siebie!</p>
</blockquote>
<p style="text-align: justify">Picie piwa sprzyja ponadto wymianom opinii bardziej generalnych.  Wśród nich, znalazło się miejsce na Roberta Lewandowskiego, najgorętszy temat polskiej piłki nożnej ostatnich tygodni (miesięcy? Lat?). Schmeichel, choć nie posiada bliższych informacji dotyczących zainteresowania polskim napastnikiem przez Manchaster United, widziałby naszą supernową w składzie swojego ukochanego klubu. Nie tylko  wpasowałby się w drużynę, co nie może być trudne kiedy strzela się bramkę za bramką, ale miały także szansę na grę w meczowej jedenastce.</p>
<p style="text-align: justify">Bo chłopak ten, podobnie jak sam Peter ma właśnie to „coś” co pozwala mu wznieść się ponad przeciętność.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ciezki-jak-z-waty.blog.pl/2012/05/17/peter-schmeichel-piwo-i-futbol/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Borussii Dortmund gratulujemy Polaków</title>
		<link>http://ciezki-jak-z-waty.blog.pl/2012/05/14/borussi-gratulujemy-polakow/</link>
		<comments>http://ciezki-jak-z-waty.blog.pl/2012/05/14/borussi-gratulujemy-polakow/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 May 2012 21:07:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kaja.g</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nogi]]></category>
		<category><![CDATA[Euro2012]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Lewandowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ciezki-jak-z-waty.blog.pl/?p=842</guid>
		<description><![CDATA[
<div data-gt="http://www.blog.pl/blog-ciezki-jak-z-waty_blog_pl/2012/05/14/borussi-gratulujemy-polakow/" data-title="Borussii Dortmund gratulujemy Polaków" style="display: none" class="postBlogOnetInfo postBlogOnetInfoLong_842_9307"></div>
<div data-gt="http://www.blog.pl/blog-ciezki-jak-z-waty_blog_pl/2012/05/14/borussi-gratulujemy-polakow/" data-title="Borussii Dortmund gratulujemy Polaków" style="display: none" class="postBlogOnetInfo postBlogOnetInfoLong_842_9307"></div><div data-gt="http://www.blog.pl/blog-ciezki-jak-z-waty_blog_pl/2012/05/14/borussi-gratulujemy-polakow/" data-title="Borussii Dortmund gratulujemy Polaków" style="display: none" class="postBlogOnetInfo postBlogOnetInfoLong_842_9307"></div>„Ubodzy krewni słów prawdziwych &#8211; i ileż ich jest, tych maleńkich zaśmiecających słów, wypowiadanych szybko, na chwilę wypełniających pustkę”, tak napisał Władimir Nabakow w powieści będącej studium ludzkiego szaleństwa [spoiler alert!], zakończonego możliwie najtragiczniej. A ja, podobnie jak ogarnięty manią szachista, tytułowy bohater „Obrony Łużyna”, pustkę po zakończonym sezonie Bundesligi i imprez jej towarzyszącym, wypełnię [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<div data-gt="http://www.blog.pl/blog-ciezki-jak-z-waty_blog_pl/2012/05/14/borussi-gratulujemy-polakow/" data-title="Borussii Dortmund gratulujemy Polaków" style="display: none" class="postBlogOnetInfo postBlogOnetInfoLong_842_9307"></div><p style="text-align: justify"><em>„Ubodzy krewni słów prawdziwych &#8211; i ileż ich jest, tych maleńkich zaśmiecających słów, wypowiadanych szybko, na chwilę wypełniających pustkę”</em>, tak napisał Władimir Nabakow w powieści będącej studium ludzkiego szaleństwa [spoiler alert!], zakończonego możliwie najtragiczniej.</p>
<p style="text-align: justify">A ja, podobnie jak ogarnięty manią szachista, tytułowy bohater „Obrony Łużyna”, pustkę po zakończonym sezonie Bundesligi i imprez jej towarzyszącym, wypełnię nic nie znaczącymi zdaniami. Frazy te powstają właściwie tylko po to, aby może jeszcze kilkanaście, czy kilkadziesiąt minut dłużej cieszyć się tym co sprezentował nam finał Pucharu Niemiec.</p>
<p style="text-align: justify">Bundesligę, choć jedynie w wykonaniu Borussii Dortumund, oglądałam w tym sezonie z godną pochwały efektywnością. Ze wspaniałą skutecznością, przed każdym spotkaniem drużyny bardziej polskiej niż Wisła Kraków, pewnie wygłaszałam sądy dotyczące Roberta Lewandowskiego i  goli które zdobędzie. Raz się udawało, niekiedy wręcz odwrotnie, ale w generalnym rozrachunku raczej bym zakłady wygrywała. Ba, prawie udało mi się jasno widzieć ilość goli strzelonych w całym sezonie- chciałam 21, dostałam o jedną więcej.</p>
<p style="text-align: justify">Nigdy do głowy mi nie przyszło wymarzyć Robertowi  hat tricka w meczu z Bayernem Monachium. Jedną bramkę- bez problemu, być może nawet dwie udałoby mi się zmieścić w bogatych zakamarkach wyobraźni. Trzy wyglądały surrealistycznie jak Dora Maar w oczach Pablo Picasso, albo Paweł Brożek w kadrze na Euro 2012. Trzy nosiły znamiona cudu nadprzyrodzonego, wręcz boskiej interwencji. A ja już dawno w takie nonsensowne blagi przestałam wierzyć.</p>
<p style="text-align: justify">I jak tu być racjonalnym, kiedy ogląda się spotkania takie jak wspomniany finał? Mecz, po którym na berlińskim stadionie biega mała, a jak wielka, grupka supermenów, wykorzystujących polską flagę jako pelerynę, to wydarzenie bez precedensu. Pięć bramek straconych przez Bayern w rodzimych rozgrywkach, to historia zbyt dawna, a trzy bramki, trzy asysty oraz jeden wywalczony karny w wykonaniu Polaków, to raczej mitologia niż rzetelne dziejopisarstwo.</p>
<p style="text-align: justify">Należy więc się cieszyć, radować, bawić i pakować coraz grubsze banknoty nadziei w kasy oczekiwań od Euro 2012. Już wiemy, że potrafimy budować piękne stadiony, teraz czas aby się przekonać jak nam pójdzie z konstrukcją sportowego monolitu, machiny, która jeśli nie zniszczy, to być może choć nadwyręży wielkie europejskie potęgi. Bo podstawy i ramy tej struktury, przepięknie stworzył sztab szkoleniowy Borussii Dortmund. Franciszek Smuda, musi je tylko dobrze naoliwić.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ciezki-jak-z-waty.blog.pl/2012/05/14/borussi-gratulujemy-polakow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z niebieskim mu do twarzy</title>
		<link>http://ciezki-jak-z-waty.blog.pl/2012/05/10/z-niebieskim-mu-do-twarzy/</link>
		<comments>http://ciezki-jak-z-waty.blog.pl/2012/05/10/z-niebieskim-mu-do-twarzy/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 May 2012 18:08:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kaja.g</dc:creator>
				<category><![CDATA[Tenis]]></category>
		<category><![CDATA[Żurnaliści]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ciezki-jak-z-waty.blog.pl/?p=834</guid>
		<description><![CDATA[
<div data-gt="http://www.blog.pl/blog-ciezki-jak-z-waty_blog_pl/2012/05/10/z-niebieskim-mu-do-twarzy/" data-title="Z niebieskim mu do twarzy " style="display: none" class="postBlogOnetInfo postBlogOnetInfoLong_834_9307"></div>
<div data-gt="http://www.blog.pl/blog-ciezki-jak-z-waty_blog_pl/2012/05/10/z-niebieskim-mu-do-twarzy/" data-title="Z niebieskim mu do twarzy " style="display: none" class="postBlogOnetInfo postBlogOnetInfoLong_834_9307"></div><div data-gt="http://www.blog.pl/blog-ciezki-jak-z-waty_blog_pl/2012/05/10/z-niebieskim-mu-do-twarzy/" data-title="Z niebieskim mu do twarzy " style="display: none" class="postBlogOnetInfo postBlogOnetInfoLong_834_9307"></div>Jedna z zasad statystyki użytkowej, uczy nas, iż wraz z wydłużaniem się jakieś serii, wzrasta prawdopodobieństwo jej zakończenia.Im częściej rzut kościom pokaże wynik parzysty, tym bardziej należy przygotować się na numer nieparzysty w kolejnym rzucie. Im dłużej dajesz radę uratować się przed upadkiem podczas chwiania się na krześle, tym bardziej możesz spodziewać się wywrotki. Bardzo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<div data-gt="http://www.blog.pl/blog-ciezki-jak-z-waty_blog_pl/2012/05/10/z-niebieskim-mu-do-twarzy/" data-title="Z niebieskim mu do twarzy " style="display: none" class="postBlogOnetInfo postBlogOnetInfoLong_834_9307"></div><p style="text-align: justify">Jedna z zasad statystyki użytkowej, uczy nas, iż wraz z wydłużaniem się jakieś serii, wzrasta prawdopodobieństwo jej zakończenia.Im częściej rzut kościom pokaże wynik parzysty, tym bardziej należy przygotować się na numer nieparzysty w kolejnym rzucie. Im dłużej dajesz radę uratować się przed upadkiem podczas chwiania się na krześle, tym bardziej możesz spodziewać się wywrotki.</p>
<p style="text-align: justify">Bardzo dosłownie przekonał się dziś o tym Rafael Nadal, niemalże koronowany król kortów ziemnych. Swoją skutecznością oraz wspaniałą grą podbijał kolejne turnieje, z Wielkim Szlemem w Paryżu włącznie. Mówi się, iż jest najlepszym w historii zawodnikiem na tej nawierzchni i trudno z tym wyrokiem dyskutować. W końcu jego ostatnia porażka miała miejsce niemalże rok temu podczas rzymskiego turnieju.</p>
<p style="text-align: justify">A dziś przegrał i to mecz prawie wygrany. Co więcej, ta przegrana przerwała serię trzynastu zwycięstw nad Fernando Verdasco- jego rodakiem i tenisistą prawdopodobnie najmniej lubianym przez Karola Stopę (dziennikarza Eurosportu), a najbardziej przez autorkę tego bloga.</p>
<p style="text-align: justify">Mieszkaniec Madrytu, który swój najlepszy okres ma za sobą, od półtora sezonu nie potrafił wygrać poważnego spotkania, coraz bardziej przyzwyczajając swoich sympatyków do myśli, iż jego przyszłością jest rodzinne dziedzictwo- kilka wyjątkowo popularnych restauracji w stolicy Hiszpanii. Dziś spełnił marzenia wielu osób zgromadzonych na kortach Mutua Madrileña i zrobił to w okolicznościach dramatycznych. Po solidnie i dość łatwo wygranym pierwszym secie, równie swobodnie przegrał kolejną partię. Z każdym kolejnym straconym punktem, rosła jego irytacja oraz nerwy. W trzeciej rozgrywce wyglądał już jak zawodnik rozbity i bezradny jak polskie siatkarki w ostatnim meczu z Turcją. Nikt wtedy nie wierzył, że w ciągu kilku piłek Fernando będzie w stanie wziąć się w garść, zacząć grać bezbłędnie i do tego dwukrotnie pod rząd przełamać Rafę Nadala. A właśnie to się stało się przy stanie 5-2.</p>
<p style="text-align: justify">Po niesamowitym zwycięstwie, jak przystało na tenisistę zszokowanego swoją postawą, Verdasco upadł na niebieską mączkę, po czym ze łzami w oczach dziękował zgromadzonej na trybunach rodzinie oraz fanom. Jeszcze nigdy nie prezentował się równie dobrze, jak w stroju pobrudzonym <span style="text-decoration: line-through">paryskim</span> madryckim błękitem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ciezki-jak-z-waty.blog.pl/2012/05/10/z-niebieskim-mu-do-twarzy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Narodziny Gwiazdy</title>
		<link>http://ciezki-jak-z-waty.blog.pl/2012/05/09/narodziny-gwiazdy/</link>
		<comments>http://ciezki-jak-z-waty.blog.pl/2012/05/09/narodziny-gwiazdy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 May 2012 10:04:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kaja.g</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nogi]]></category>
		<category><![CDATA[Euro2012]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Lewandowski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ciezki-jak-z-waty.blog.pl/?p=827</guid>
		<description><![CDATA[
<div data-gt="http://www.blog.pl/blog-ciezki-jak-z-waty_blog_pl/2012/05/09/narodziny-gwiazdy/" data-title="Narodziny Gwiazdy" style="display: none" class="postBlogOnetInfo postBlogOnetInfoLong_827_9307"></div>
<div data-gt="http://www.blog.pl/blog-ciezki-jak-z-waty_blog_pl/2012/05/09/narodziny-gwiazdy/" data-title="Narodziny Gwiazdy" style="display: none" class="postBlogOnetInfo postBlogOnetInfoLong_827_9307"></div><div data-gt="http://www.blog.pl/blog-ciezki-jak-z-waty_blog_pl/2012/05/09/narodziny-gwiazdy/" data-title="Narodziny Gwiazdy" style="display: none" class="postBlogOnetInfo postBlogOnetInfoLong_827_9307"></div>Gwiazdy, prawdopodobnie najbardziej spektakularne ciała niebieskie powstają z pyłów i gazów tworzących obłoki molekularne. Te, gęstniejąc lub zderzając z innymi, pod wpływem własnej grawitacji ściskają się coraz bliżej środka. Aż w końcu, dzięki niemalże magicznemu procesowi syntezy jądrowej, zapalają się i zaczynają nową karierę- młodej gwiazd, tak zwanej protogwiazdy (Gr: protos- pierwszy; Pl: gwiazda- gwiazda). [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<div data-gt="http://www.blog.pl/blog-ciezki-jak-z-waty_blog_pl/2012/05/09/narodziny-gwiazdy/" data-title="Narodziny Gwiazdy" style="display: none" class="postBlogOnetInfo postBlogOnetInfoLong_827_9307"></div><p style="text-align: justify">Gwiazdy, prawdopodobnie najbardziej spektakularne ciała niebieskie powstają z pyłów i gazów tworzących obłoki molekularne. Te, gęstniejąc lub zderzając z innymi, pod wpływem własnej grawitacji ściskają się coraz bliżej środka. Aż w końcu, dzięki niemalże magicznemu procesowi syntezy jądrowej, zapalają się i zaczynają nową karierę- młodej gwiazd, tak zwanej protogwiazdy (Gr: protos- pierwszy; Pl: gwiazda- gwiazda).  Niekiedy, do ich powstania przyczyniają się supernowe, które wybuchając w pobliżu chmur gazowo- pyłowych, uruchamiają proces zapadania się i wywołują reakcję termojądrową.</p>
<p style="text-align: justify">Gwiazdy nieco odmiennego kalibru, powstają w wyniku produkcji nie mniej spektakularnej- <a href="http://ciezki-jak-z-waty.blog.pl/2012/03/08/feminizm-zle-pojety/" target="_blank">rozmnażania</a>. Co prawda, ewolucja tych jaśniejących bytów jest znacznie krótsza niż, ciał niebieskich, potrafią one rozpalać wyobraźnię ludzką równie efektownie. Ich widowiskowe promieniowanie oddziałuje na pojedynczego człowieka oraz masy w sposób równie dosłowny, jak słońce, gwiazda najbliższa ziemi, odpowiada za życie na naszej planecie. Potrafią one bowiem ludziom ożywić, urozmaicić oraz upiększyć mozół codziennej egzystencji.</p>
<p style="text-align: justify">Jedna z tych gwiazd narodziła się 21 sierpnia 1988 roku. Nie w obłoku molekularnym, ani nie w pobliżu supernowej. Narodziła się Warszawie, a do jej powstania przyczyniła się dwójka sportowych bytów: siatkarka lokalnego AZS oraz piłkarz Hutnika Warszawa, uprawiający przy okazji judo. Proces jej formowania, rozpoczął się w środowisku jak najbardziej sprzyjającym. Począwszy od piłkarskiej sekcji Partyzanta Leszno. Do koniecznego skoncentrowania talentu nie doszłoby jednak bez zmiany anturażu, i tak kolejne etapy ewolucji nastąpiły w stołecznych klubach, Varsovii, Delcie oraz rezerwach Legii. Fuzja jądrowa, zainicjowana została wraz z przenosinami do trzecioligowego Znicza Pruszków, który wykorzystał rodzące się promieniowanie talentem naszego bohatera. Szybkie przenosiny do drugiej ligi, korona Króla Strzelców obydwu rozgrywek i 18 czerwca 2008 roku dochodzi do narodzin protogwiazdy. Protogwiazdy Lecha Poznań.</p>
<p style="text-align: justify">Jej blask szybko zauważyli astronomowie futbolu. Po dwóch latach oraz 32 golach zdobytych w Ekstraklasie, skupisko powiązanego grawitacyjnie piłkarskich zdolności, zabłysnęło w niemieckich teleskopach, wypatrujących nieziemskich zjawisk. Niemcy szybko zdecydowali, iż właśnie w ten obiekt należy zainwestować i przyspieszyć procesy konieczne do prawdziwej eksplozji. Doszło do niej 11.04.2012.</p>
<p style="text-align: justify">To wtedy Robert Lewandowski, bo o nim rzecz jasna mowa, strzelił prawdopodobnie najważniejszego gola swej klubowej karierze. Gol w meczu Borussia Dortmun- Bayern Monachium ostatecznie zadecydował o zmianie jego statusu. Z protogwiazdy zamienił się w gwiazdę słusznego formatu.</p>
<p style="text-align: justify">Jego ogromny talent, mądrość boiskową, fenomenalną postawę oraz wartość dla drużyny doceniono tak, jak na to zasłużył. Kilka dni temu, Lewandowskiego uznano piłkarzem Bundesligi, a  dzięki 22. golom i  10. asystom wszedł na podium klasyfikacji strzelców rozgrywek.</p>
<p style="text-align: justify"><a href="http://ciezki-jak-z-waty.blog.pl/2012/04/11/niemiec-pokochal-polaka/" target="_blank">Pokochali go Niemcy</a>, kochają go i jego rodacy. Wraz ze swoimi klubowymi kolegami, Jakubem Błaszczykowskim oraz Łukaszem Piszczkiem (człowiekiem, którego drukować należałoby na banknotach o nominale większym niż 10 mln euro) jest nadzieją na to, że w czerwcu polska reprezentacja nie zagra tradycyjnych trzech meczy- otwarcia, o wszystko i o honor. To oni wytrącają argumenty wszelkiej maści malkontentom, którzy z uporem godnym maniaka podkreślają przeciętność naszej drużyny narodowej. Bowiem już dawno w kadrze nie pojawili się zawodnicy, którzy w niemal każdym meczu poprawiają statystyki Mistrza Niemiec, a na tytuł solidnie zapracowali. To nie dublerzy, amatorzy czy zwykli statyści. To pierwszoplanowe postaci przebojowej produkcji jaką jest Borussia Dortmund.</p>
<p style="text-align: justify">A Robert Lewandowski to dziś jej prawdziwa supernowa.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ciezki-jak-z-waty.blog.pl/2012/05/09/narodziny-gwiazdy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rzut beretem lekko obciążonym</title>
		<link>http://ciezki-jak-z-waty.blog.pl/2012/05/06/rzut-beretem-lekko-obciazonym/</link>
		<comments>http://ciezki-jak-z-waty.blog.pl/2012/05/06/rzut-beretem-lekko-obciazonym/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 06 May 2012 14:32:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kaja.g</dc:creator>
				<category><![CDATA[Siatkówka]]></category>
		<category><![CDATA[Igrzyska Olimpijskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://ciezki-jak-z-waty.blog.pl/?p=805</guid>
		<description><![CDATA[
<div data-gt="http://www.blog.pl/blog-ciezki-jak-z-waty_blog_pl/2012/05/06/rzut-beretem-lekko-obciazonym/" data-title="Rzut beretem lekko obciążonym " style="display: none" class="postBlogOnetInfo postBlogOnetInfoLong_805_9307"></div>
<div data-gt="http://www.blog.pl/blog-ciezki-jak-z-waty_blog_pl/2012/05/06/rzut-beretem-lekko-obciazonym/" data-title="Rzut beretem lekko obciążonym " style="display: none" class="postBlogOnetInfo postBlogOnetInfoLong_805_9307"></div><div data-gt="http://www.blog.pl/blog-ciezki-jak-z-waty_blog_pl/2012/05/06/rzut-beretem-lekko-obciazonym/" data-title="Rzut beretem lekko obciążonym " style="display: none" class="postBlogOnetInfo postBlogOnetInfoLong_805_9307"></div>Tak blisko, a jeszcze tak daleko. Polskie siatkarki znajdują się w odległości trzech kroków od Londynu i jest to prawda, mimo iż w chwili obecnej przebywają w Ankarze. Tam właśnie zmierzą się z reprezentacją gospodarzy, a przecież skojarzenia jakie mamy z pojedynku Polska- Turcja nastrajają bardzo optymistycznie. Turcja to w ogóle kraj wyjątkowo dla naszej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[
<div data-gt="http://www.blog.pl/blog-ciezki-jak-z-waty_blog_pl/2012/05/06/rzut-beretem-lekko-obciazonym/" data-title="Rzut beretem lekko obciążonym " style="display: none" class="postBlogOnetInfo postBlogOnetInfoLong_805_9307"></div><p style="text-align: justify">Tak blisko, a jeszcze tak daleko. Polskie siatkarki znajdują się w odległości trzech kroków od Londynu i jest to prawda, mimo iż w chwili obecnej przebywają w Ankarze. Tam właśnie zmierzą się z reprezentacją gospodarzy, a przecież skojarzenia jakie mamy z pojedynku Polska- Turcja nastrajają bardzo optymistycznie. Turcja to w ogóle kraj wyjątkowo dla naszej siatkówki szczęśliwy. To tam siatkarki w 2003 zamieniły się w złotka, to tam w 2009 roku panowie poszli śladem pań.   Należy tę wspaniałą świecką tradycję kontynuować i wywalczyć sobie- słusznie i zasłużenie- awans do Igrzysk Olimpijskich.</p>
<p style="text-align: justify">Jak do tej pory nasze reprezentantki grały solidnie, pewnie i przede wszystkim mądrze. Rzadko traciły seryjnie punkty, a gdy do takich sytuacji dochodziło, w kolejnej partii potrafiły skoncentrowane wyjść na boisko i odrobić wszystkie straty. Dziś muszą zagrać tak jak wczoraj- cierpliwie z możliwie najniższą liczbą błędów własnych. I mimo tego, że gramy z gospodarzami turnieju, siatkarkami, którym wszyscy sprzyjają (przede wszystkim liniowi) i wśród których trudno znaleźć słabsze ogniwo, obyśmy dziś cieszyli się z kolejnej dwunastki w Londynie.</p>
<p style="text-align: justify">Przed nami ciężka  relacja na żywo meczu Polska- Turcja:<br />
<strong></strong></p>
<p style="text-align: justify"><strong>I SET<br />
8-6</strong>-Słabe otwarcie Turczynek. Dostarczył masę punktów po błędach, a polskie siatkarki potrafiły dobrze tę nerwowość wykorzystać. Same też popełniły kilka błędów, ale jak na razie bez poważnych konsekwencji.<br />
<strong>16-15 </strong>Rozpoczęły się błędy własne Polek, choć wciąż brak opanowania reprezentacji Turcji umożliwia naszej reprezentacji utrzymanie jedno- punktowego prowadzenia. Turczynki grają tak, jakby każdym punktem miały wygrać mecz, a obecność Polski na prowadzeniu wyraźnie je stresuje. Szkoda, że Polki tracą kontrolę nazbyt często i przez to nie potrafią wypracować sobie większej przewagi. Bardzo możliwe, że całe spotkanie wyglądać będzie jak przedstawienia przedszkolaków, w którym nerwowość małych aktorów przewyższa walory artystyczne widowiska.<br />
<strong>22-25</strong> Mimo, iż Turczynki co drugą piłkę wysyłają w trybuny, Polki nie pozostają im dłużne. Dobre rozegranie Skorupy, która równomiernie rozprowadza piłkę na skrzydła, a w gdy może wykorzystuje też środek, jakby wcale nie pomagało. Proste, wręcz przedszkolne błędy w końcówce zadecydowały o wygranej naszych rywalek. Nerwy, nerwy, nerwy&#8230;</p>
<p><strong>II SET<br />
8-6</strong> Niezłe rozpoczęcie drugiego seta, w którym zagościł nareszcie dobry polski blok. Polki zaczęły też wygrywać dłuższe akcje- skoncentrowane nie odpuszczają ani na chwilę. Skandaliczne zachowanie tureckich sędziów liniowych na szczęście nie pomaga gospodarzom. Choć w prawie każdej piłce granej przez Polki widzą aut, sędzia na stołku nie traci kontroli nad zawodami, nie pozwalając zamienić sport w cyrk.<br />
<strong>12-16</strong> Rozwinęły się Turczynki. Świetną grą w obronie zniwelowały przewagę i wyszły na prowadzenie. Szkoda, że Polki nie wykorzystują stosunkowo licznych pomyłek: za wysokich ataków. Słaba gra Polek w kontrze i nieregularne przyjęcie mści się na naszej drużynie jak Batman na półświatku Gotham City.<br />
<strong>18-22</strong> Możliwość wygrania tego seta jest coraz bardziej nikła. Polki kompletnie nie są w stanie wykorzystać średniej gry Turczynek, a te grając pod presją popełniają błędy. Wciąż jednak przeważają w kontrach, mimo, że ich skuteczność w ataku jest bardzo niska. Polek niestety jeszcze niższa.<br />
25-21 Mimo zrywu pod koniec seta i świetnych dwóch serwisów Katarzyny Skowrońskiej, niewiele udało się ugrać. Polki grają jakby nie zauważały słabej dyspozycji swoich rywalek. Ilość niewykorzystanych sytuacji i straconych szans poraża. Jeśli czegoś bardzo szybko w swoim nastawieniu nie zmienią to na nadziejach się skończy.</p>
<p style="text-align: justify"><strong>III SET </strong><br />
<strong>6-8</strong> nerwowy start Polek, a Turczynki nie pozostają złudzeń co do tego kto bardziej na IO zasługuje.  Bezradność z jaką grają nasze Panie przeraża i zasmuca, trud jaki wkładają w każdy punkt idzie na marne w każdej kolejnej piłce. Nie da się grać gorzej- można natomiast grać lepiej.<br />
<strong>12-15 </strong>Już byliśmy w ogródku, już witaliśmy się z gąską- Polkom udało się odrobić stratę, tylko po to, aby natychmiast wszystko to co wypracowały oddać kompletnie za darmo. Mnożą się błędy, pogłębia się bezradność i chyba już niewiele da się w tym meczu zdziałać.<br />
<strong>19-25 </strong>Koniec, porażka i już nic więcej nie da się dodać, niż to co zostało powiedziane wyżej. Nerwy, błędy, bezradność, tak powinny dostać na drugie, trzecie i czwarte imię polskie reprezentantki.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://ciezki-jak-z-waty.blog.pl/2012/05/06/rzut-beretem-lekko-obciazonym/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>


