Autorzyna

kg2„Ciężki jak z Waty” chodzi po niezbadanych ścieżynkach internetu już lat kilka, a wciąż nie doczekał się strony traktującej o mnie. Przyszedł więc czas, aby zaspokoić tych z Was, którzy koniecznie chcą wiedzieć o mnie więcej, niż to co przy okazji moich blogowych zapędów, ujawniam.

Dzień 31.10.1986 w Tarnowie rozpoczął się piękną pogodą. Zepsuła się pod wieczór – mniej więcej w tym czasie, gdy się urodziłam. W każdym razie tak twierdzi moja mama. Ten mit narodzin miał tłumaczyć moją krnąbrność, kłótliwość oraz złośliwość – w końcu za urodziny w Halloween kilkaset lat wcześniej, niechybnie spłonęłabym na stosie. Trudno mi w niego uwierzyć, choć każdy człowiek lubi myśleć, iż jego przyjście na świat, zostało odnotowane przez coś więcej, niż tylko Krewnych-I-Znajomych-Królika. Jeśli więc urodziłam się wśród hałasu gromów czy piorunów, cóż, chętnie sobie tym podrasują CV.

Większość swojego życia uczyłam się – i nadal to robię. W podstawówce uczyłam się z myślą o tym, aby zostać dziennikarzem. W liceum, z myślą o tym, aby zostać raz aktorką, a raz dziennikarzem. Na pierwszych studiach, z myślą o tym, aby zostać archeologiem. Cóż, plany na przyszłość najczęściej sprawdzają się, gdy przyszłość ta ograniczona jest do kilku najbliższych dni. Mimo, iż nie zostałam ani dziennikarzem, ani aktorką, ani archeologiem, uczenie się weszło mi w krew. Tak bardzo, że dwa lata po zakończeniu studiów w Instytucie Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, poczułam jak mocno nauki mi brakuje – wróciłam więc do Matki Karmiącej i znów się uczę – tym razem psychologii.

Jak większość z Was – stali czytelnicy „Ciężkiego” – wie, o sporcie mam wiedzę anegdotyczną. Żaden ze mnie ekspert czy choćby domorosły specjalista. Sport jednak kocham miłością niezdrową – niewiele jest rzeczy, które wygrywają z podziwianiem atletów. „Ciężki jak z Waty” powstał więc przede wszystkim po to, aby o sporcie sobie porozmawiać. Po to, by popatrzeć na niego od strony innej, niż prezentowana przez profesjonalistów, dziennikarzy czy ekspertów – od strony kibica. Mało więc znajdziecie tu dogłębnych analiz, mądrych relacji oraz specjalistycznych komentarzy. „Ciężki” to miejsce, na którym roi się od anegdot, historii mniejszych czy większych, ciekawostek oraz tego co lubię najbardziej – zjadliwych, autorskich komentarzy.

Kiedy tylko mogę, próbuję sport oglądać na żywo – a mogę niestety nieczęsto. Największe emocje przeżywałam podczas pierwszych lat PŚ w skokach narciarskich w Zakopanem, w Szklarskiej Porębie na debiucie Justyny Kowalczyk na polskiej ziemi oraz ostatnio – podczas Mistrzostw Świata Elity w hokeju, skąd przywiozłam głębokie przekonanie, iż  hokej to z całą pewnością jeden z najbardziej oszałamiających sportów świata, a siedzenie kilka metrów za plecami Pekka Rinne to przeżycie wręcz mistyczne.

Jeśli macie ochotę o czymś ze mną porozmawiać, coś mi powiedzieć, o coś zapytać czy też wyrazić swoją opinię – piszczcie do mnie na adres kaja.g@poczta.fm lub po prostu tweetnijcie do @KajaGlomb. Koniecznie odwiedźcie też fanpage „Ciężkiego” na Facebooku!

3 przemyślenia na temat “Autorzyna”

  1. pozdro dla autora, masz talent:)

  2. ~portalu pisze:

    masz talent literacki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS
  • Twitter
  • Facebook