Uwag kilka o meczu Polska- Słowacja:
- Nie chciałabym grać w zbijaka z Karolem Bieleckim.
- Zbigniew Kwiatkowski jak przystało na człowieka który nosi imię i nazwisko pisarza, epicko rozegrał końcówkę.
- Wyszomirski spełnia marzenia Szmala. Zasługuje na oklaski i nagrodę okolicznościową.
- Bogdan Wenta denerwowałby się nawet gdyby jego podopieczni prowadzili 69 bramkami.
- 15 Szczypiornistów z 29 oczyma potrafi doprowadzić naród do radości.
- Wielkie Nadzieje przedłużone.
Brak powiązanych notek.

~KasiaK
17 Styczeń 2012 o 20:13
nie żebym ekspertem była, ale Piotrek W. chyba zasłużył na ten czas bycia 1 bramkarzem.. inna sprawa, że w końcu zaczęli grać w ręczną ;)
~Grzegorz z Krakowa
18 Styczeń 2012 o 09:27
Załapałem się na mecz dopiero od 24-16, więc strasznych emocji już nie było:) Jeśli chodzi o Wyszomirskiego, to ja akurat, od paru lat, jestem fanem Wicharego – zwłaszcza jego groźnych min podczas rzutów karnych :)
~Piotr
22 Styczeń 2012 o 01:39
Pisz jak najwięcej, to jest niesamowite!
~Pablo
30 Styczeń 2012 o 02:36
Jak dla mnie mecz bomba, emocje do ostatniej chwili – nie to co piłka kopana