Chyba niewielu zdziwiła informacja ze stajni nowego- starego zespołu Lotus- Renault, dotycząca zatrudnienia byłego mistrza świata Kimiego Raikkonena. Wiara w idylliczne scenariusze w których producent wyścigówki F1 z budżetem rzędu 200 mln euro, stawiającej sobie wysokie cele, będzie dalej zainteresowane posiadaniem kierowców miernych, tylko po to aby ocalić miejsce dla Roberta Kubicy i oczekiwać na jego wielki powrót, jest zwyczajnie niedorzeczna. Cierpliwość musi się kiedyś skończyć, szczególnie gdy wyczerpuje się wraz z zasobnością portfela. A nie ma w sporcie większych pieniędzy niż w wyścigach Formuły 1.
Brak miejsca w zespole przygotowującym się na kolejny sezon, przedłużająca się rehabilitacja i bardzo niepewna przyszłość- kontrakty innych zespołów jednoznacznie wykluczają obecność Roberta na torach wyścigowych przez najbliższy rok- pozwalają przypuszczać, że będziemy musieli przyzwyczaić się do mówienia o Kubicy jako o byłym kierowcy F1. Szczególnie, że sam zainteresowany, nie tylko nie jest jeszcze w stanie pokazać się publicznie, ale sam nie wie kiedy będzie w stanie do sportu wrócić.
Słusznie, że czeka. Przyszycie odciętej ręki to nie jest wycięcie wyrostka robaczkowego czy amputacja zębów mądrości.
A co się stanie, jeśli Kubica do F1 już nie wróci?
- Polacy masowo przestaną oglądać wyścigi Formuły 1, uznając ten sport za nudny- oni się przecież tylko kręcą dookoła!
- Masowo też znienawidzą Kimiego Raikkonena, ciesząc się z każdego wypadku w którym Fin uczestniczył.
- Robert Kubica będzie licznie obrażany przez internautów forum onet.pl i nazywany żałosnym Polaczkiem, który zawsze był kierowcą słabym i pozbawionym polotu. Oczywiście nie mającym pojęcia o rajdach.
- GP Węgier zniknie z kalendarza- brak polskich kibiców poważnie uszczupli kasę imprezy i naszych braci od szabli i szklanki nie będzie zwyczajnie na nią stać.
- Każdy internauta posiadający prawo jazdy uzna siebie za bardziej od Kubicy utalentowanego
- Co miesiąc na portalach sportowy będzie się pojawiała informacja na temat tego do jakiego zespołu przejdzie Kubica w 2013 r i co miesiąc Ferrari będzie informowało, iż nie mają planów zatrudnienia Polaka.
- Formuła 1 zniknie z pasma otwartego Polsatu w niedzielne południa i zostanie zastąpiona przez program kulinarny.
- TVN zaprosi bezrobotnego Kubicę do kolejnej edycji Tańca z Gwiazdami. Robert grzecznie odmówi czym zyska sobie szacunek wśród fanów sportu. A wśród trolli internetowych kolejne niewybredne wpisy na forum onet.pl
Osobiście mam nadzieje, że wydarzy się tylko to ostatnie.
Brak powiązanych notek.

~Brat
29 Listopad 2011 o 20:55
Mi wystarczyłoby jedno – zamiana pana Borowczyka w teamie Polsatu. Jak z piłką nożną – bank znajdzie się ktoś kto ma coś do powiedzenia ciekawego .
kaja.g
29 Listopad 2011 o 20:58
Po odejściu Roberta z F1 nie będzie do niczego potrzebny. Straci pracę, żonę oraz dom. Przeniesie się do czynszowej kamienicy, która latem nigdy nie będzie dogrzana.
~Dupa cycki
29 Listopad 2011 o 22:01
Kubica już raz był bliski amputacji ręki, gdy zrastająca się kość zaczęła zjadać nerw. A zmiana kierowców w trakcie sezonu, nawet mocno opłacanych i byłych mistrzów świata, miała miejsce choćby w 2007 roku za sprawą… Kubicy, który zamienił przecież Villeneuve’a po tym, jak tamten jeździł kichę. Zaczekajmy jeszcze trochę i zobaczymy, co z tego wszystkiego wyjdzie. Niewykluczone, że podzieli los Mossa i po wypadku nie odzyska dawnej formy. Niewykluczone też, że będzie znów świetny. Nie dowiemy się, dopóki się nie przekonamy. Lauda wrócił po swoim wypadku i nawet 8 lat po nim zdobył mistrzostwo (rok po wypadku też). Jeśli tylko nie będzie kaleką (a jeżeli wierzyć doniesieniom jego obozu nie będzie), to tak długo, jak mózg funkcjonuje tak, jak przed dzwonem, to będzie zapieprzał. Skoro piłkarze wracają po otwartych złamaniach, Maier po kontuzjach niewiele ustępujących tym Kubicy też wrócił, a Zanardi bez nóg potrafił wygrywać w innych (też światowej rangi) zawodach, to i KUB być może jeszcze będzie kiedyś P1.
A Borówa do wywalenia.
~dawid
29 Listopad 2011 o 23:26
do dodania punkt 9. polskie portale internetowe raz na kwartal przedstawialy beda sylwetke kolejnego polaka pukajacego do bram f1
~kartofelek
30 Listopad 2011 o 00:40
10.Andrzej Borowczyk straci pracę w Polsacie i zostanie..szefem F1
11.Komentatorem F1 w miejsce Borowczyka zostanie Robert Kubica.
~wredny_pokurcz
30 Listopad 2011 o 15:47
„8. TVN zaprosi bezrobotnego Kubicę do kolejnej edycji Tańca z Gwiazdami.”
Czemu masz nadzieję że Kubica będzie bezrobotny?
kaja.g
30 Listopad 2011 o 15:55
To tylko taki hipotetyczny scenariusz.
Jeśli chodzi o nadzieje, to chciałabym aby jednak Robert do f1 czym prędzej wrócił.
~Stach Q
25 Kwiecień 2012 o 19:09
Świetny wpis – ironia taka jak trzeba: dowcipna
PS. Pod wpisem ~Brata pdopisuję się czterema łapami !
Precz z BB ! *
________________________________
(* Beznadziejnym Borowczykiem)